Zdrowe odżywianie na nowo

Jak to jest z tym zdrowym odżywianiem? Na początku było to po prostu modne, a obecnie? Czy można coś ciekawe jeszcze dodać w tym temacie?

Zacznijmy od najważniejszego, w końcu ludzie, zwykli obywatele, szary Kowalscy – jak ich zwał tak zwał, zauważyli, że można żyć inaczej. Zdrowiej, lepiej się czuć i co najważniejsze zrozumieli, że wysoko przetworzony pokarm wcale tak bardzo zdrowy dla nas nie jest jak się może wydawać.

Dlatego też tutaj na pewno jest to ogromny plus tej całej sytuacji. Jednak powstały również grupy osób, które rozumiejąc zdrowe odżywianie, zdrowe picie i funkcjonowanie, że to nie jest cel sam w sobie, że bieganie samemu, że ćwiczenie – zamiast spędzania czasu z rodziną to nie jest rozwiązanie naszych problemów.

Dlatego też proszę was. Zdrowe jedzenie – TAK! Zdrowy tryb życia – TAK! Zawsze, ale tylko i wyłącznie w granicach zdrowego rozsądku.

Advertisements

Domowej roboty masło, jak zrobić?

Masło może być nie tylko dobre, ale i zdrowe. Najważniejsze jest jednak to, aby nie szkodziło. Niestety obecnie jest cała masa dostępnych produktów, które nie są ani trochę zdrowe. Dużym problemem są produkty, które zostały oparte o bardzo nienaturalne składaniki. 

Warto tutaj powiedzieć kilka słów o maśle, które jest bohaterem tego wpisu. Przede wszystkim masło powinno być produkowane tylko z prawdziwego mleka, ale co ciekawe można w tym celu posłużyć się nie do końca naturalnymi metodami, nikt nie zabrania nam przecież użytkować nowoczesnego sprzętu w celu uzyskania zdrowego mleka.

Na jednym z blogów znajdziemy poradnik jak wykonać masło domowej roboty samemu. Warto jednak zwrócić uwagę, że może ono się nie udać jeżeli spróbujemy je wykonać korzystając z mleka kupionego w sklepie.

Z mlekiem kupionym w sklepie jest o tyle spory problem, że zawiera ono bardzo mało tłuszczu. Dlatego, że większość tłuszczu jest po prostu z niego zabierana w procesie przetwórczym. Jest to właściwie jeden z powodów dla których produkty zakupione w sklepie są tak bardzo niekiedy zmienione, że jest to naprawdę spory problem.

Na przykład podać należy tutaj choćby jogurt, który również nie do końca jest pełen zdrowia tak jak go reklamują producenci.

Czy witaminy, tabletki i inne suplementy diety mają sens?

Jak każdy wie jestem zwolenniczką naprawdę zdrowego trybu życiu. Niestety czasem i ja mam skłonności sięgnąć po jakieś witaminy i chciałabym przedstawić wam moje przemyślenia na ten temat.

Jak wiesz firmy farmaceutyczne nie produkują leków dla naszego zdrowia, a dla swojego zarobku. Dlatego tez duża część leków działa, ale ty na reklamach i podchodzić należy do nich z dużą dozą ostrożności.

Istnieją jednak również witaminy, które specjalnie nie są nazywane lekami, choć tak właściwie nimi są. Problemów z witaminami jest wiele, czy się wchłaniają, czy nie są rakotwórcze, czy działają, a jeżeli działają czy działają lepiej od tych z warzyw i owoców itp.  Innymi słowy pytań jest więcej niż odpowiedzi i nie bardzo wiadomo w co wierzyć, jak zwykle polecam wam wszystkim zachowanie zdrowego rozsądku.

Nie można pozwolić sobie na przyjmowanie witamin tylko z tabletek. Zbalansowana dieta pełna w wartości odżywcze to podstawa, ale moim zdaniem można sobie dodatkowo pozwolić na witaminki, tak jak mówię jako dodatek i tylko w takiej formie. Nikt z nas nie ma przecież czasu wszystkiego w głowie kalkulować. Nadmiar witamin to nie problem, organizm sobie je wydali, a braki mogą owocować chorobami, których nikomu nie życzę.

Sushi, czyli kilka uwag o tym dlaczego dajesz się nabrać

eating-362626_1280

W sklepach pojawiły się ostatnio zestaw do sushi. Tak właściwie naliczyłam już z 3 firmy, które je oferują. Niestety, spróbowałam już wczoraj trzeciej z nich i muszę szczerze oznajmić, że jest to żałosne.

Wszystkie 3 firmy (nie będę żadnej nazywać po imieniu, bo nie potrzebuję problemów) oferują strasznie tandetną jakość produktów. Idźmy więc po kolei:

  • Wasabi – to nic innego jak Japoński chrzan. Niestety w sklepach znajdziemy, ale tylko i wyłącznie plastikową maź z 20% zawartością chrzanu i to wcale nie Japońskiego w dodatku z masą sztucznych dodatków, które ostatecznie spowodują, że od samego wyglądu i zapachu zrobi nam się nie dobrze.
  • Japońskie wodorosty – są niezbędnym elementem każdego sushi (Nori). Niestety opakowania niektórych są niszczone podczas transport co powoduje, ze tracą one swoją kruchość, smak i zapach….
  • Surimi – dobrego Surimi u nas w kraju w hipermarketach nie dostaniecie, jedynie w sklepach wysyłkowych Niestety, ale ten, który trafia do hipermarketów to totalna ściema i tandeta. Sama przekonałam się o tym kilka razy. Mówię oczywiście o tych pakowanych, a nie mrożonych. Mrożonych będę dopiero próbować w weekend jeżeli okażą się jakieś o wiele lepsze będę o tym pisała na blogu.
  • Ryż, coś co jest niezbędnym i niezastąpionym składnikiem ryżu, Japoński ziemniak…. który u nas bo doklejenie do niego naklejki “do sushi” staje się ryżem w cenie szynki. Paranoi dodaje fakt, że ten na półce niżej wygląda w zasadzie tak samo, a jest o wiele tańszy.

Oczywiście mogła bym tak pisać i pisać, jednak nie to jest moim celem. Po prostu jeżeli planujecie jeść sushi planujcie to wcześniej i zamówcie wszystko w sklepach online. Po pierwsze dużą część z nich oferuje produkty z dalekiego wschodu, a po drugie są znacznie wyższej jakości.

Kilka słów o tym jak zakochałam się w pizzy!

Lubię jeść, choć nie mam tendencji do bycia grubą osobą, jestem raczej wątłej budowy, ale po prostu lubię jeść i nie robię się od tego od razu gruba.

pizza-329523_640

Choć smak pizzy znałam już od dłuższego czasu postanowiłam w końcu poeksperymentować. Wykonałam w tym celu kilkanaście mniejszych, okrągłych ciast i po prostu każde z nich inaczej przyrządziłam. W ten sposób powstał krążek wegetariański, słodki, mięsny, pikantny i delikatnie kwaśny.

Muszę przyznać, że dałam radę spróbować każdego! To czego nie dałam rady zjeść ja zjadł mój chłopak i obecna w domu rodzina. Dlatego też zapraszam was gorąco do eksperymentowania, bo naprawdę warto!

Moje miejsce w sieci!

W końcu, po prawie miesiącu zebrałam się, żeby stworzyć sobie swoje miejsce w sieci, co prawda ani nazwa, ani z tego co widzę wygląd nie jest zbyt oryginalny, ale to nic! Oryginalne i ciekawe jest zapewne to co mam wam do przekazania!

daisies-388946_640

Zacznę chyba od tego co jest najważniejsze, czyli pracy. Na co dzień zajmuje się domem, choć ostatnimi czasy sporo czasu spędzam również na pisaniu artykułów, jest to mam nadzieję dorywcze i chwilowe zajęcie.

Niedługo mam rozmowę o pracę w firmie powiązanej z moim wykształceniem, a tak właściwie warto w tym miejscu napisać, że jestem biotechnoloszką!

Zapraszam Ciebie do śledzenia mojego kanału RSS i czuj się swobodnie na moim blogu.